Dlaczego powstaliśmy i co robimy inaczej
Lucid Tide narodził się z obserwacji. Ludzie na szczytach swoich dziedzin inwestują niezliczone godziny w to, co widoczne – wystąpienia, zdjęcia, spotkania. Ale ignorują to, co noszą w prywatności.
W 2019 roku jeden z założycieli unicornu z Doliny Krzemowej poprosił nas o pomoc. Miał ponad 200 koszulek od konferencji w szafie. Zero domowych ubrań, które sprawiałyby, że czułby się dobrze.
Zbudowaliśmy dla niego pierwszą kolekcję. 18 elementów. Wszystko pasowało. Wszystko działało. Napisał nam miesiąc później: "Po raz pierwszy od lat czuję się u siebie jak u siebie."
To zdanie zmieniło wszystko.
Nie jesteśmy marką odzieżową. Nie produkujemy w masie. Nie mamy kolekcji sezonowych.
Jesteśmy architekturą garderoby. Budujemy systemy, w których każdy element ma cel. Gdzie wybór przestaje istnieć, bo wszystko jest perfekcyjne.
Pracujemy z manufakturami, które obsługują najważniejsze domy mody. Ale tworzymy coś odwrotnego – nie dla pokazu, tylko dla wyciszenia.
Nasi klienci to osoby, które nie muszą już nikomu nic udowadniać. CEOs po exitach. Założyciele funduszy. Dyrektorzy zarządzający globalnych firm.
Ludzie, którzy rozumieją, że prawdziwy luksus to nie pokazywanie statusu, tylko absolutny spokój w każdym aspekcie życia.
Przyjmujemy maksymalnie 12 nowych klientów rocznie, ponieważ każda kolekcja wymaga miesięcy pracy. To nie jest sklep. To partnerstwo.